Reaktywacja
23 Czerwiec 2009

Witajcie drodzy czytelnicy, po dłuższej przerwie. Dłuższej, bo już prawie rocznej. Tytułem wstępu chciałbym Was przeprosić za moją niewyjaśnioną nieobecność i w tym “kambakowym” poście opowiedzieć trochę o tym co się działo.
To, że mnie nie było, głównie spowodowane było problemami ze sfery prywatnej. W tym czasie zakończyłem swój bardzo poważny związek, którego zakańczać nie miałem najmniejszych intencji, no i spadłem dość boleśnie na ziemie. Później w ramach rebounce miałem inną krótszą przygodę no i obecnie jestem singlem. W marę poukładałem sobie wszelkie te sprawy więc wracam do pisania :)

Miałem swoje gorsze chwile, ale ciągle bacznie przyglądałem się Polskiej “blogosferze”. Starsi czytelnicy powinni wiedzieć, dlaczego cudzysłów. Otóż zawsze byłem negatywnie nastawiony do ludzi, którzy najgłośniej krzyczą, a nasza krajowa blogosfera wzbudzała we mnie cyniczny śmiech. Nie wiem, dlaczego jest w niej tyle osób, które uważają się za Alfę i Omegę.
Mamy kilkanaście wartościowych blogów skierowanych na swoje specjalności. Przykładowo w moim mniemaniu kilka dobrych blogów to:
- sprawnymarketing.pl
- 2upblog.pl
- blogi o Apple ( playr.pl appleblog.pl etc. )
- blog Piotrka Cichosza
- blog Jagodzińskiego
- blog Artura… leży na pograniczu. Ale dam mu szansę ;)
- blog Maćka Budzicha
- blog Kuby Filipowskiego
- Krzysiu Lis, przeważnie leje wode, ale czegoś możecie się od niego nauczyć
- oraz kilkanaście innych
- prawo Vagla
Nie lubię za to, tego co się stało z blogiem Grześka. Pamiętam kiedy zaczynał swój blog. Wpisy były bardzo dobre, uwagi słuszne, a treść również świetna. Można było się wielu rzeczy dowiedzieć i nauczyć. Traktowałem to jego blog, jako jedno z podstawowych źródeł informacji. Teraz… jakoś wszystko się skomercjalizowało, a wpisy są jedynie informacją. Mało jest dawnego punktu widzenia Grześka. Ostatnie bardzo dobre posty jakie mi sieę spodobały należały do Konrada ( #1 #2 ) - polecam.
Oczywiście kiepski materiał i styl prezentuje cała sieć bogów BLOMEDIA. Jednak to zupełnie inna para kaloszy.
Chłopaki się teraz dobrali, bo przecież powstało kółko wzajemnej adoracji - Artur, Maciek i Grzesiek. Te same posty na tych blogach. To też irytuje, no ale tutaj już się nie wcinam.
Ale zaraz, zaraz, przecież Grzesiek zbratał się za coś z Rafałem Agnieszczakiem… kombinują razem coś… StartupSchool.pl. I to akurat im się chwali, a szczególnie Rafałowi.
Oczywiście kompletnie nie wart uwagi jest kominek, zwykły pieniacz i dość prosty człowiek. No, ale wiadomo zrobił się wokół niego szum.
Nie zrozumcie mnie źle, nie jestem ekspertem. Po części jakiś ułamek tej naszej blogosfery jest tworzony przeze mnie, ale ja staram się skupiać, na tym na czym się znam. Czasem tylko puszczają mi nerwy i muszę coś skrytykować. Inaczej niebyłym sobą :)
No właśnie StartupSchool.pl…
W wielu kwestiach zaliczam Rafała do osób, które gdzieś straciły wizję, bądź jej nigdy nie miały. Wizję przyszłości :) Mimo wszystko projektem StartupSchool Rafał pokazał, że ma klasę. To świetny projekt i wielka szansa dla ludzi, którzy chcieliby się nauczyć podstaw i zrobić coś fajnego, dla ludzi z pomysłem. Nie zwracajcie uwagi na te śmieszne propozycje startupów w sondzie jaką zapostował Grześ, na antyweb.pl. 99% z nich jest beznadziejna. Nie wiem czy jest jeszcze możliwość, czy już jej nie ma, ale jeśli macie nowatorskie dobre pomysły pisałbym na Waszym miejscu do Rafała i starał się o przydział w SS. Dziwicie się, że nie ma sceptycyzmu ? Jest. Taki projekt na Polskę jest za wczesny, o czym świadczy porażka finansowo.pl. Rafał dobrze robi, że się w coś takiego angażuje, bo w końcu coś innego niż fotka.pl może mu wypalić ;) Problemem jest społeczeństwo, w którym łatwiej coś ściągnąć niż stworzyć nowe rozwiązania. Oczywiście są wyjątki.
Nie neguje tutaj nikogo, po prostu taką mamy kulturę. W przeciwieństwie do USA, gdzie opłaca się być indywidualistą.
Jeden z Polskich bardzo podziwianych przeze mnie projektów jest AdTaily.com. To naprawdę świetna sprawa, na zmonopolizowanym rynku reklamowym. Szczerze życzę im powodzenia.
No i masz znów zboczyłem z tematu. Miał być to jedynie nius powitalny, a już wszystkim wrzucam… Co u mnie ?
Od października, przeprowadziłem się na parę miesięcy z Wrocławia do Warszawki. Chcieliśmy stworzyć tam kolejny ciekawy podmiot, zajmujący się webem i wykorzystującym nasze zasoby. Po części się chyba udało, ale już nie do końca ze mną. Warszawa to nie miejsce dla mnie. Jak mam już tam być to wolę zdalnie. Postanowiłem wrócić, kiedy gdzieś po środku trasy Wrocław <-> Warszawa zorientowałem się, że jadę w złą stronę.
Mimo wszystko miasto trochę polubiłem. Więc czasem jednak bywam ;)
Co tam jeszcze u mnie w tym okresie się zmieniło. Zdecydowanie polubiłem sushi, ale w ani jednej knajpie nie robiłem tak dobrego, jak na naszych wieczorkach sushi.
W marcu byłem na szybkim spontanicznym urlopie w Egipcie. Parę fotek tutaj.
W tym czasie odpaliłem, też parę nowych projektów i zakładam sobie drugą firmę, tym razem z Piotrkiem Szałkiewiczem. Plany i projekty są naprawdę obiecujące. Napisze o tym kiedy indziej.
Co do samego ITlog‘a. Mam zamiar zmienić troszkę strukturę strony oraz forum. Skupić się szerzej na pomocy w projektowaniu, doborze narzędzi, spieniężeniu ruchu i samego go zdobywaniu. Może uda mi się nakłonić parę osób na gościnne wpisy. Tym razem nie będę skupiał się na Google AdSense, ale temu programowi nadal będę trochę tekstu poświęcał.
Zapomniałem Wam jeszcze powiedzieć, że zacząłem korzystać z Blipa. Znajdziecie mnie tutaj.
Tyle tytułem wstępu :) Niebawem opublikuje zaległe zaktualizowane wpisy i będę jakoś brnął do przodu.



Czerwiec 30th, 2009 o 01:45
ojej, jak milo ze trafilem na ten blog. poznecac sie mozna okrutnie bo glupoty piszesz pierwszorzedne :) zacznijmy od poczatku:
1/ kiedys bloga hazana w ogole czytac sie nie dalo. pisal od rzeczy bo sie po prostu nie znal na internecie. teraz nieco liznal tematu wiec mozna go glownie zlapac na bledach ortograficznych. jesli wg ciebie za tamtego czasu “Wpisy były bardzo dobre, uwagi słuszne, a treść również świetna” to znaczy ze nadal tkwisz umyslowo w epoce “wczesnego Hazana”. wspolczuje. przy okazji warto chyba wspomniec, ze - oczywiscie zupelnie przypadkowo - lansujesz wpisy kolegi z ktorym pracowales /czyzby to ta firma, w ktorej - mowiac delikatnie - nie do konca ci sie udalo? ;)/
2/ Moze jakies konkretne zarzuty do Blomedii jak juz wspominasz o nich? To ze sieczka? Przeciez kazdy to wie, bo to taki format. Pudelek tez jest marny redakcyjnie. I co z tego?
3/ O rozne rzeczy mozna mnie podejrzewac ale zbratanie sie z Hazanem to raczej bajka z kolekcji tych hardkorowych ;). To, ze napisal posta, ktorym podbil sobie rekord popularnosci, a ja zebralem kilkanascie chetnych osob na SS o niczym jeszcze nie swiadczy. Zrob moze jakis lepszy research zanim cos palniesz, ok?
4/ Nie chce bronic Kominka ale jego popularnosc jest faktem i trzeba to docenic. Poza tym nie znasz go wiec nie oceniaj. Przygarniecie tak duzej czesci internautow mimo wszystko wymaga duzych umiejetnosci. Sprobuj w rok zrobic na podobnym kontencie chocby 10% jego ogladalosci. Gwarantuje, ze nie dasz rady.
5/ Jak sam przyznales nie jestes ekspertem. Nikt zreszta tak nie mysli poza toba samym wiec niepotrzebnie to zastrzegasz w tekscie. Wordpress wszystko przyjmie, mozna pisac dowolne glupoty, rowniez te o braku mojej rzekomej wizji. Nie ma sensu polemizowac z takim twierdzeniem wiec moze podejde do tematu inaczej: moje firmy zarobily w tamtym roku 4mln zlotych na czysto. a ty ile zarobiles? no wlasnie…
6/ Nigdy nie jest za wczesnie na startupy - to najglupszy argument w stosunku do StartupSchool jaki uslyszalem. Nikt tutaj nie liczy na powstanie nowego Googla, tylko na solidny biznes oparty na sprawdzonych wzorcach. Cale o2 jest dowodem na to, ze ten model dziala. Szerzysz tylko prymitywny populizm i tyle.
7/ What? Finansowo.pl nie wypalilo? Przepuszczamy przez serwis w postaci mikropozyczek ok. 1mln zlotych kazdego miesiaca. Malo? Kokos ma praktycznie tyle samo, a razem z nim wyprzedzamy cala reszte serwisow o kilka dlugosci. Sugeruje najpierw zajrzec na serwis zanim sie cos o nim napisze.
8/ Taka ogolna rada: zejdz w koncu na ziemie. Od lat fantazja cie zbytnio ponosi i pisanie mi na priva bzdur typu “wbrew pozorom, prowadze sporo wiekszych od tego [tzn. Fotka.pl] przedsiewziec” nadal wzbudza tylko politowanie. Nawet strategia, oczywiscie zapewne przypadkowa ;), werbowania na wspolnikow moich wspolpracownikow /oba Piotrki/ nic nie da. Czuje sie za to doceniony az taką determinacją w podrabianiu tego z kim co robie ;)
Czerwiec 30th, 2009 o 13:07
Hej, ales mi dlugi wpis walnales :)
Ad.1
Nie po prostu pisze calkiem rzeczowo o pozycjonowaniu. Z tym Piotrkiem nie zakladam niczego :) Po prostu kolega ;)
Ad. 2
Wolnosc slowa, czasem cos u nich przeczytam. Po prostu wpisy sa zbyt zdawkowe, ale tak jak mowisze - wszyscy o tym wiedza. Slyszalem gdzies przypadkiem, ze chcieli tworzyc dobry porzadny kontent, ale tak sie nie dzieje.
Ad. 3
OK ;)
Ad. 4
Wiem, ale krytykuje jego wulgarnosc i to co pisze. Czy robienie popularnosci swoja wulgarnoscia jest dobre ? Wydaje mi sie ze nie.
Ad. 5
Twoje firmy, czy firma fotka.pl. Rafal ja Ci naprawde dobrze zycze, bo jestes jedna z tych osob, ktora chce ruszyc “Polski Net”. Podejrzewam jedynie, ze sukcesu fotki, jak na razie nic Ci nie powtowrzylo i Wiekszosc przychodu caly czas masz z tego sajtu. Ja troche mniej zarobilem ;) ale nie jest zle :)
Ad. 6
Moze nie populizm, a realizm wymieszany z lekkim pesymizmem.
Ad. 7
Zajrzalem chcialem nawet zainwestowac sporo kasy, ale wiekszosc propozycji jakie tam znalazlem bylo postowane przez naciagaczy. Moze trafilem w zlym momencie. Nie wiem.
Ad. 8
Co do Piotrkow, nie werobje ich na wspolpracownikow, to moi znajomi i juz. To, ze oni u Ciebie pracuja/pracowali to czysty przypadek, a znalem ich duzo wczesniej. Wiec nie wiem czego tutaj sie czepiasz :)
Dzieki staram sie jak moge, wyrobic Ci druga osobowosc ;)