Barcamp 7.1 - wrażenia.

25 Wrzesień 2008

Właśnie wróciłem ze spotkania BarCamp 7.1. Chociaż z samego początku podchodziłem do tego bardzo sceptycznie, zmieniłem zdanie.

Takie spotkania mają sens, ale trzeba podchodzić z dystansem do rzeczy tam omawianych. Nie wszyscy znają się na tym co mówią, choć stwarzają takie pozory.

Poznałem tam ciekawych ludzi, wymieniłem się poglądami oraz wysłuchałem prezentacji. Wziąłem również udział w panelu dyskusyjnym. Video ze spotkania pewnie będzie dostępne za jakiś czas.

Podobało mi się wystąpienie Jakuba Palucha, który bardzo profesjonalnie podchodzi do tematu E-Sportu. Widać w tym człowieku pasję.
Chociaż nie zgadzam się z misją i wizją Agory na tematy związane z grami, Radosław Zaleski chyba wierzy w założenia swoich pracodawców :) Jego prezencja również była ciekawa.
David Dvorak założyciel czeskiego serwisu Amateri.cz, przedstawił swój serwis erotyczny. Zaciekawiły mnie statystyki oraz kwoty jakie podał. David chce wejść ze swoim serwisem, a w zasadzie już to zrobił na rynek Polski.
Mówi się - “Internet is made for porn”, ale w Polsce to cienki lód. Poza tym osobiście nie mógłbym się zajmować taką tematyką. David chętnie podejmie współpracę, więc możecie do niego napisać, w języku Czeskim lub Angielskim. Prezentacja Davida była bardzo rozrywkowa :)

Może jestem trochę uprzedzony, ale nie podobało mi się wystąpienie Rafała Agnieszczaka (fotka.pl). Uważam, że nie za bardzo ma pojęcie o tym co mówi. Wiem, że wiele osiągnął, ale nie ma wizji przyszłości. Tym bardziej, że to gwiazda jednego przeboju.

Niestety nie miałem już czasu iść na afterparty. Wrażenie bardzo pozytywne. Jeśli będą organizowane kolejne spotkania, postaram się na nich pojawiać.

(ocena 5, 11 głosów)
Loading ... Loading ...

Sztuka zaistnienia w sieci nie polega na tym “Jak ?”, ale z czym zaistnieć… Wiele osób pragnie być widocznym w sieci z wielu powodów: kasa, sława, poważanie, zrobienie czegoś dla ludzkości, dzielenie się swoimi doświadczeniami z innymi, ot tak po prostu itp… Najczęściej chodzi im o to pierwsze - o kasę. Chcą wypuścić StartUp, najczęściej kopię czegoś co przyjęło się za wielką wodą i chcą na tym po prostu zarobić.
Nie zdając sobie sprawy z procesu zarządzania projektami, a przede wszystkim analizy rynkowej robią wszystko w ciemno. Z jednej strony to dobrze, a z drugiej strony to po prostu głupie. Wiem, coś o tym, bo większość moich projektów powstaje pod wpływem impulsu. Kiedy decyduję się na ich realizację, zawsze robię wcześniej badanie rynku. Jeśli projekt nie odnosi sukcesu w zamierzonym czasie zamykam go i przechodzę dalej. Najważniejsza rzecz to realne spojrzenie i brak zbytniej ekscytacji. Oczywiście wszystko ma swoje wyjątki jak projekty rewolucyjne, ale to się nie często zdarza :) Wróćmy jednak do tematu…

Tak, ludzie przeważnie chcą zaistnieć w sieci dla kasy. Nie ważne czy chodzi o blog, czy o coś innego. Przynajmniej taką tendencję zaobserwowałem ostatnio w Polskim świecie internetu… A to nie za dobre rozumowanie. Spójrzcie na największe projekty, oczywiście nie Polskie ( te zostały skopiowane ):

  • wyszukiwarka google
  • twitter
  • facebook
  • techcrunch

Większość firm doliny krzemowej zrodziło się z idei, a nie chęci zysku. Finalnie zakańczając ten przydługi wstęp chciałbym określić już nie raz wspomniany tok mojego rozumowania, popartego wieloletnim doświadczeniem.

Najważniejszą rzeczą przy tworzeniu projektu jest zaangażowanie, chęć zrobienia czegoś naprawdę dobrego.
Pierwsze pytanie jakie musicie sobie zdać, to nie “Jak zaistnieć w sieci ?”, ale “Czym i jaką pasją chcecie się dzielić z innymi?”. Do tego dochodzi wytrwałość w przekształceniu myśli w gotowy produkt.
Będzie Wam milion razy prościej tworzyć coś, na czym się znacie, co sami wymyślicie, jednym słowem zrobić coś dla satysfakcji, a nie pieniędzy. Dlaczego ? W każdym projekcie przychodzi taki czas, kiedy chcecie wszystko wrzucić do kosza. Dużo łatwiej jest pokonać taki moment przy projektach tworzonych z zamiłowania, a kiedy ten etap zostanie pokonany, będziecie o krok bliżej do sukcesu. Dobra, nie będę Was już pouczał na temat pracy Project Managera oraz samego tworzenia nowych projektów…

Kiedy stworzycie już coś w jeden, albo drugi sposób pora ściągnąć użytkowników…

Druga część wpisu jutro ;)

P.S. Nawet nie zauważyłem jak wczoraj minął rok od pierwszego wpisu poczynionego na tym blogu.
Dziękuję Wam drodzy czytelnicy, że poświęcacie swój cenny czas i czasem tutaj zaglądacie. Już 140 z Was subskrybuje mój blog. Pomimo, że nie ma on prawie żadnej reklamy.
Przez ten czas poczyniłem ponad 154 posty, otrzymując 599 komentarze, a Akismet wyłapał 2,535 komentarzy spamowych.

(ocena 7, 9 głosów)
Loading ... Loading ...

Mam zamiar i ochotę pojawić się na pierwszym spotkaniu BarCamp 7.1. Jako, że zostałem zapowiedziany w tym poście, moja chęć przyjścia na spotkanie jest tym większa.

Pierwsze spotkanie odbędzie się 25 września i dotyczyć będzie szeroko rozumianej rozrywki internetowej. Miejsce - oczywiście Wrocław.

Szczerze Wam powiem, że takie imprezy omijałem raczej z daleka, ale Wrocław - stolica Polskiego Internetu… To może być coś naprawdę fajnego.

Stronę informacyjną o BarCampie znajdziecie tutaj, a listę osób zapisanych na pierwsze spotkanie tutaj zapisało się już 143 osoby, a miejsc podobno tylko 120 :) ).

Istnieje mała szansa, że na spotkanie się nie wyrobię, ze względu na to, że przeprowadzam się z ukochanego Wrocławia, na czas jakiś do Warszawy. Zrobię jednak wszytko co w mojej mocy, aby być tam razem z Wami :)

(ocena 7, 9 głosów)
Loading ... Loading ...

google_chrome001logo.jpgMogę sobie tylko popatrzeć i poczytać o tej nowej przeglądarce. Parę chwil temu napisałem komentarz na blogu Grześka , że ja nie robie szumu wokół nowego produktu Google. Ale…

Ponieważ chwilowo nie mam dostępu do komputera z Windows OS aby samemu przetestować przeglądarkę, mogę się oprzeć jedynie na prezentacjach oraz publikacjach w internecie.
Nie w tym jednak rzecz, ponieważ osobiście interesuje mnie rzecz zupełnie odmienna, niż wygoda przeglądania oraz funkcjonowanie przeglądarki. Może to troszkę nasza narodowa cecha - podejrzliwość.

Po co G przeglądarka ? Wiadomo, że chodzi o pieniądze lub niezagrożone utrzymanie pozycji lidera wyszukiwarkowego. Tak samo jak Apple, wprowadza dziwne backdoory do swoich urządzeń, czy Google nie zrobi tego samego ?
Chodzi mi o to, że jakiś czas temu pojawiły się informacje o tym jak G widzi przyszłość wyszukiwania, a konkretnie o wyniki semantyczne. Czy posiadając własną przeglądarkę nie pokwapi się (a może po to tworzy ten produkt) o inwigilację jej użytkowników.
Inwigilacja to może zbyt mocne słowo, ale czy nie użyje jej właśnie do Tworzenia semantycznych wyników wyszukiwania? Czy przeglądarka nie będzie zbierała informacji o swoich użytkownikach i wysyłała ich do swoich Panów :)

Jestem zwolennikiem prywatności oraz decydowania o jej stopniu. Może to czysto teoretyczne rozumowanie, ale jest w nim trochę logiki. Wiele osób odeszło od G przez Google Desktop, którego regulamin zezwalał firmie na publikację danych w wyszukiwarkach. Znam osobiście parę takich osób, które uważają G za zło i nie pracują oni w Yahoo!;)

[Edit] Tekst pisałem nie znając doniesień o regulaminie chrome. Dude podesłał ten link.

(ocena 3, 7 głosów)
Loading ... Loading ...

Postanowiłem zakończyć sondę dotyczącą Waszych miesięcznych zarobków na własnych stronach internetowych. Dziękuję wszystkim za udział i zapraszam do udziału w kolejnej, tym razem o reklamach AdSense w RSS.

Oto wyniki obecnie zakończonej sondy:

Ile średnio zarabiasz na swoich stronach internetowych w przeciągu miesiąca? (łącznie)

  • nie przekraczam 100$ (31.0%, 164 Votes)
  • nie zarabiam jeszcze na swoich stronach (18.0%, 95 Votes)
  • nie mam jeszcze swojej strony/bloga (11.0%, 58 Votes)
  • 5000$ i więcej (11.0%, 57 Votes)
  • 100$ - 200$ (11.0%, 56 Votes)
  • 1200$ - 3000$ (6.0%, 31 Votes)
  • 300$ - 500$ (4.0%, 23 Votes)
  • 200$ - 300$ (3.0%, 17 Votes)
  • 600$ - 1000$ (3.0%, 16 Votes)
  • 3000$ - 5000$ (2.0%, 12 Votes)

Total Voters: 529

Loading ... Loading ...

Zapraszam do głosowania!

(ocena 5, 9 głosów)
Loading ... Loading ...

Moja opinia - iPhone 3g

01 Wrzesień 2008

Jak wiecie od tygodnia jestem posiadaczem iPhona 3g. Obiecałem Wam jakąś ocenę z mojej perspektywy i słowa dotrzymuję.

Zalety tego telefonu pewnie wszyscy znacie, o wadach mówi się raczej mało. Chciałbym tylko krótko streścić co mi się podoba, a co mi się zupełnie nie podoba w tym telefonie. Mój punkt widzenia może trochę odmienny od Waszych - dla mnie najlepszym telefonem była Nokia 6310i. Jestem jednak strasznym gadżeciażem, więc gdyby nie to, że owa Nokia “upadła mi z wysokości”, pewnie i tak bym ją zmienił.
Mam też spore doświadczenie z Windows Mobile, od ponad roku używałem Mio a701 i mogę sobie swobodnie porównać te dwa systemy operacyjne.

Telefon mam jak już wspomniałem od tygodnia i myślę, że mogę się już wypowiedzieć na jego temat. Pewnie mi się oberwie po uszach od makowców, ale trudno.

Moja opinia:

Ogólnie iPhone to… zabawka. Po paru dniach mija zauroczenie i zdajesz sobie sprawę, że Twoja bateria wytrzymuje praktycznie jeden dzień. Kiedy wyłączysz 3g, czyli sprowadzasz się do zwykłego iPhona, wytrzymuje bliżej 2 dni. Oczywiście wtedy znacznie mniej używania aplikacji…

No właśnie aplikacje. Po zakupie i pierwszym odpaleniu telefonu zdajesz sobie sprawę, że Twój iPhone za 2000zł nie ma w sobie za dużo do zaoferowania.

W moim przypadku było trochę lepiej, bo mam MacBooka Pro i systematycznie korzystam z Kalendarza, Książki Adresowej oraz domyślnego klienta poczty. Dzięki temu wszystko mi się pięknie synchronizuje, ale o synchronizacji potem.

Pierwsze co robię, kiedy dostanę nowy telefon to zabawa ustawieniami. No i pojawia się pierwszy problem… Mianowicie, ustawienia są mocno ograniczone. W porównaniu do Windows Mobile, gdzie ustawić można wszystko, gdzie zaawansowany użytkownik może powyłączać zbędne rzeczy lub włączyć tylko to co chce, iPhone wypada jak… No właśnie jak ? Może jak Japońskie auto w porównaniu z Europejskimi, albo po prostu jak MacBook Air w porównaniu do najnowszych laptopów Della, gdzie wymienić i skonfigurować możesz wszystko.

Nie zrozumcie mnie źle - lubię produkty Appla, nawet bardzo, ale bardziej od tego wolę możliwość wyboru. Jeśli zrobili telefon “Idiot Proof” powinni mimo wszystko udostępnić przeciętnemu użytkownikowi z Europy, możliwość zmiany ustawień np. ustawienia raportów sms. Pomijając fakt, że nie ma możliwości wymiany baterii, czy choćby nawet łatwego wyjęcia karty SIM, bez specjalnego popychadełka.

Na początku myślałem, że Apple zapomniało dodać opcję odrzucenia rozmowy, ale doczytałem instrukcję :)

iPhone ma aparat, ale nie ma możliwości nagrywania filmów ani nawet wysyłania MMSów. Nie abym z tego korzystał, ale to już chyba norma. Nie mam nawet opcji przesłania zdjęcia za pomocą BT do innego telefonu, tak owszem mogę wysłać to mejlem, ale po co? Skoro chce wysłać zdjęcie znajomemu stojącemu obok mnie ?

Nie wiem czy jest taka opcja, a jeśli jest to jak z niej skorzystać - chciałbym połączyć się czasem do internetu korzystając z 3g w telefonie. W tym momencie mam wykupione dwa pakiety blueconnect. Jeden dla iPhona, a drugi po prostu blueconnect na USB. Mógłbym zrezygnować z tego drugiego.

Odnośnie intenetu… Nie za dużo czytałem na temat tego telefonu, ale na Miłość Boską ta mapa Google - ona powinna być chyba na dysku. Nie wiedziałem, że ściąga się ona pliczek po pliczku z internetu. Już nie mówie jakie to będzie kosztowne, dla nas Polaków za granicą, ani jakie to jest nieporęczne.
W aucie jako nawigacji używam mojego starego Mio, bo to się mija z celem.
Poczekam, aż wyjdzie zapowiadany TomTom na platformę mobilną Apple, ale jak to cholerstwo jakoś przymocować do szyby w aucie i jak będzie z zasięgiem ?

Dobijała mnie synchronizacja i mam wrażenie, że jakieś dane z telefonu zapychają mi mojego MacBooka. Z synchronizacji na synchronizację mam coraz mniej miejsca na dysku. Musze jeszcze poczytać, gdzie ładują się te bezsensowne dane, bo już parę razy wyskoczył mi alert o braku wolnego miejsca na laptopie.
W tej całej synchronizacji, najgorsza jest archiwizacja… Trwa i trwa… Na szczęście udało mi się to wyłączyć. W tym wpisie znajduje się magiczna komenda dla MAC OS.

Ten cały App Store

Pierwsze co zrobiłem po tym jak zorientowałem się, że poza kalkulatorem, kalendarzem, notesem i paroma innymi bajerami nie mam nic, to rejestracja w App Store. Poszło gładko, ubolewam tylko, że mamy okrojoną wersję, ale przecież dla Polaczków wszystko może być póżniej, albo wcale.

picture-4.png
Jak widzicie zakupy poszły gładko :)

Chociaż nie liczyłem, to na oko aplikacje w powyższym okienku to koszt ponad 200zł. Oczywiście część z nich jest darmowa, a zupełna większość zupełnie nieprzydatna.

Przeglądając App Store natknąłem się na recenzje riddla i zdając się na jego gust kupiłem wszystkie Appsy polecane przez niego.

Największą furorę zrobi aplikacja iBeer lub darmowa wersja iPint. Testowałem to na grillu i naprawdę wszyscy byli pod wrażeniem. Programik wykorzystuje, żyroskopy urządzenia i można imitować picie piwa.

Na pewno polecam kupić/pobrać:

Enigmo - świetna gierka na dłuuuugie godziny grania
FileMagnet - szybkie wrzucanie dowolnych plików (Tylko na Mac OS)
iBeer lub iPint
Midomi - programik umożliwia rozpoznanie piosenek, które lecą w radiu. Podobno lepszy jest dostępny w amerykańskiej wersji Shazam
Mobile Fotos - aplikacja, która umożłiwia bezpośredni upload/przeglądanie zdjęć na Flickr
Parlingo IM - komunikator, wbudowane najpopularniejsze protokoły popularnych komunikatorów
Pennies - moja ulubiona i najbardziej przydatna aplikacja, dzięki niej łatwo kontroluje wydatki
Things - świetny organizer zadań ToDo
Units - przelicznik miar
Crash Bandicoot Nitro oraz Trism - pozostałe dwie ciekawe gry

Reszta moich aplikacji jest nic nie warta, a szczególnie Super Monkey Ball, która moim zdaniem poziom grywalności ma na poziomie 0.

Wracając jeszcze do braków. Windows Mobile miał wiele swoich wad, nie korzystałem na nim zupełnie z internetu ani z większości aplikacji, ale miał niewątpliwie wielką zaletę, której w tym systemie brak - opcję Kopiuj/Wklej.Podobno Apple zbiera się do wprowadzenia tej funkcji. Czekam z niecierpliwością, bo bardzo jej brakuje.

Podsumowując te braki i wady, jak dla mnie (nie sposób wymienić wszystkich). Apple, wprowadził ten produkt troszeczkę za wcześnie. Widać w nim sporo niedociągnięć (np. po wyjściu ze stanu uśpienia, klawiatura przy pisaniu SMSa u mnie lekko laguje, trzeba wyjść i wejść ponownie), a produkt powinien być bardziej dopracowany, zarówno pod względem wykorzystania zasobów jak i funkcji. Oczywiście telefon ma także zalety, oprócz tego, że da się nim dzwonić oczywiście i tutaj wreszcie o nich.

Przed wprowadzeniem tego telefonu do naszych operatorów myślałem o zakupie Toshiby g910 lub nowego Samsunga, ale…

Za co kocham mojego iPhona ? :

- jest indywidualistą, jak każdy produkt Apple. Mając go czujesz, że masz coś cennego, że Twój egzemplarz jak żaden inny jest z Tobą związany i ma duszę.
- ma świetną linię i wygląda cudownie. Trzyma się go bardzo dobrze i jest dobrze wyważony.
- ekran ma faktycznie niepowtarzalne parametry, nie widziałem jeszcze takich kolorów w innym telefonie
- za to, że ma w sobie iPoda oraz system Apple. Dzięki czemu steruje się nim bajecznie prosto i wygodnie
- za klawiaturę, która z polskimi znakami jeszce nie do końca dobrze dzialą, ale jest to niewątpliwie najlepsza klawiatura ekranowa
- za to, że przyspiuje zdjęcią geolokalizację
- za to, że w pudełku była ładowarka USB, która pasuje również do iPoda
- za aplikację iBeer, dzięki której jestem duszą towarzystwa, a dziewczyny aż piszczą ;)
- za wygląd SMSów
- za przeglądanie internetu - które jest genialne!
- za wbudowanego klienta mail
- za dobry głośny dźwięk w głośnym i normalnym trybie rozmowy
- za możliwość oglądania filmów, a to już chyba mówiłem o iPodzie
- za to, że jest i po prostu działa ;)

…i tym optymistycznym akcentem kończę ten wpis…
Zapomniałbym, ale zdradzę wam sekret…
picture-3.png
Nie aktualizowałem jeszcze skryptu bloga, chodzi on jeszcze na stareńkiej wersji 2.3.1. Mocno zastanawiam się nad aktualizacją, bo czasem lepiej nie psuć czegoś co chodzi dobrze i spełnia swoje zadanie. Muszę jeszcze to przemyśleć, ale nęci mnie kilka nowych funkcji w nowszych wersjach.

(ocena 8, 10 głosów)
Loading ... Loading ...

Subskrybuj ten blog
© itlog.pl 2008. Wszelkie prawa zastrzeżone. Design by iLop.