Dyskusja o niczym

12 Grudzień 2009

Kuba Filipowski podesłał dzisiaj na Facebooku ciekawy link do debaty o nowych mediach. W debacie wzięły dość ważne osoby, dlatego warto to obejrzeć. Mam jednak nieodstępujące mnie na krok przeświadczenie, że ta rozmowa jest nieaktualna i niczego nie wniesie. Wychodzi jednak doskonale to, że korporacje, agencje nie bardzo wiedzą jak temat ugryźć. Próbują nadążyć za tym co się dzieje w internecie, ale widać że są bardzo bardzo w tyle.

Konrad T. przekonał mnie ostatnio do Facebooka. Teraz mam wrażenie, że tak naprawdę Facebook zje to wszystko… Czy tak będzie, zobaczymy. Polecam od razu jego prezentację z RTC. Znajdziecie ją tutaj.

Aaa… Dodatkowo wrzucam fajna prezentację Jeremiego, który szykuje jakiś nowy produkt.

(ocena 0, 2 głosów)
Loading ... Loading ...

adsense-kupie

Ot taka sobie informacja. Jestem zainteresowany kupnem wielu kont AdSense. Nie ważne po co i dlaczego ;). Jedyny warunek jaki musi spełniać takie konto:

  • zweryfikowane ( wpisany kod PIN otrzymany pocztą )

Nie ważne, czy już wypłacano z niego pieniądze czy też nie. Musi być jedynie zweryfikowane. Nie podam kwoty jaką zaplącę za takie konta. Bądźmy jednak rozsądni. Za sprzedaż konta uważam:

  • pełny dostęp do konta AdSense
  • pełny dostęp do adresu email, na który jest zarejestrowane

Jeśli masz takie konto i chcesz go sprzedać, lub po prostu nie jest Ci potrzebne. Wyślij mi kwotę jaką za nie chcesz na adres kuba@itlog.pl

(ocena -7, 9 głosów)
Loading ... Loading ...

iWoz - recenzja

15 Lipiec 2009

iwoz11

Jakiś czas temu po premierze książki iWoz w Polsce, postanowiłem sobie ją zamówić… No dobra, zamówiłem ją jeszcze przed premierą jako preorder. A to wszystko dlatego, że bardzo podobała mi się biografia Steve’a Jobs’a iCon. Wydało się być oczywistym, że ta książka jest napisana w podobnym stylu. O niebiosa, w jak wielkim byłem błędzie…

iwoz3

O Wozniaku pewnie słyszał każdy z Was, Twórca pierwszego przenośnego komputera, wizjoner oraz autor wielu innych wynalazków, o których dowiecie się z książki. Nie wiem, jak wygląda angielska wersja, ale Polska jest naprawdę kiepsko przetłumaczona, albo bardzo kiepsko napisana. Większość rzeczy jest przetłumaczona dosłownie, co znacznie utrudnia czytanie.

Steve nie oszczędził sobie szczegółów technicznych i wszystko skrupulatnie opisywał, łącznie z tłumaczeniem działania bramek logicznych, systemem dwójkowym etc. Ja jestem z tym wszystkim zaznajomiony, więc znalazłem w tej książce bardzo dużo zaskakujących rzeczy. Swietnie pokazuje sposób myślenia autora oraz czasy, w których wszystko było na wyciągnięcie ręki. Jednym słowem wszystkie te czynniki: intelekt, zdolności, rodziców, miejsce, w którym dorastał i całą otoczkę geeków i nerdów, dzięki, której świat IT wygląda teraz jak wygląda.

iwoz

iWoz w porównaniu z iCon wypada cieniutko, jeśli chodzi o łatwość i przyjemność czytania. Ukazuje ona jednak zupełnie inny punkt widzenia, od tego, który jest ukazany w iCon. Warto przeczytać obydwie książki, aby mieć takie porównanie. Dwie różne osobowości tworzą olbrzymią firmę. Obydwaj są wizjonerami, których w pewnym momencie łączy jeden cel - stworzenie komputera osobistego.

Jednakże Wozniak, poświęca Apple znacznie mniej miejsca niż poświęcone jest na to w drugiej książce. Woz, opowiada swoje życie, od początku po dzień dzisiejszy. Duża część poświęcona jest jego rodzinie, działaniom poza elektroniką ( organizacja koncertów, inne firmy ), ukazuje prawdziwą osobowość WOZ’a.

Steve W. nie chciał zrobić kasy, chciał stworzyć przyszłość. Dążył do swoich celów, ale ani teraz ani wcześniej, jego celem nigdy nie były pieniądze. Robił to co lubił i uważał za słuszne i osiągnął ogromny sukces.

iwoz2

Dla mnie super sprawa móc porównać obydwie książki. Każda pisana pod innym kątem. Super ukazane środowisko nerdowskie San Francisco. Tworzona była historia, zaczynało się od garażu, a kończyło się w szklanym biurowcu. Gdzie wszyscy się znali i budowali wszystko co jest dla nas dzisiaj normalne.

WOZ ukazuje, jak ciężką pracą i uporczywym dążeniem do celu doszedł do swojej pozycji. Pracował wieczorami, rysował swoje schematy, nie mając pieniędzy, aby zbudować pierwszy komputer osobisty. Ale udało mu się! To jedna z osób, o których warto pamiętać.

Jednakże, książka jest napisana typowo po amerykańsku. Gdyby Woz nie powtarzał się tyle razy była by 1/3 cieńsza. Miejscami wydaje się dość nudna. Ogólnie okazuje się, że Wozniak jest “wariatem”, jak każdy inżynier/programista jego pokroju. Kreował swój pokręcony świat, ale zawiędzczamy mu naprawdę bardzo wiele. Z mojej strony pełen szacunek Steve! ;)

(ocena 2, 4 głosów)
Loading ... Loading ...

itlog-dobratrescPisałem już kiedyś w jaki sposób można oszukać na własną odpowiedzialność AdSense, lub inne programy reklamy kontektstowej - te prawdziwe. Wpis znajdziecie pod tytułem Sposób na dobrą treść. Chodziło tam głównie o stworzenie DoorWay’a. Z tym wpisem wiąże się również wpis Blokowanie podstron.

Ostatnio robię porządki na swoich serwisach i przez przypadek znalazłem kawałek kodu, który dość dobrze się sprawdzał. To naprawdę bardzo prosty i krótki kawałek kodu.

Ten kawałek kodu z tego co pamiętał miał następujące zadanie:

Przekierować użytkowników, którzy nie są Google Botem, na płachtę ( inna domenę ) z dobrze płatnymi frazami i reklamą AdSense.

  1. User wchodzi na nasze serwis
  2. Skrypt sprawdza czy nie jest przypadkiem Google Botem ( jeśli googlebot -> widzi normalnie serwis )
  3. Jeśli jest czymś innym niż Google Botem ( np. zwykłym userem ) przerzuca go na płachtę.
  4. Płachta to pojedyńcza strona MFA z dobrze płatną treścią. Oraz dodaje userowi ciastko na określony czas.
  5. Jeśli user wejdzie drugi raz na nasz sajt widzi normalną stronę ( bo ma ciastko ).

Można ten skrypt dowolnie modyfikować. Np. Pokazywać Google Botowi troszkę inną stronę niż widzi ją user ( więcej słów kluczowych etc. UWAGA, możecie za to wylecieć z indeksu, więc nie przesadzajcie ), lub pokazać inną treść samemu AdSense botowi.

Podczas moich testów przerzucałem ruch na stronę/inną domenę gdzie wisiały reklamy innego konta AdSense. W razie kłopotów, bana dostaje jedna domena, ew. konto.

Można zatrzymać AdSense bota na jednej podstronie i będzie myślał, że cały sajt ma taką treść. Sposobów jest cała masa, ale zabawa nie jest bezpieczna, więc przestrzegam.

Tutaj obiecany kawałek kodu. Możecie go również pobrać w postaci pliku.

<?php
$__cookie_name = “ciacho”;
$agent = strtolower($_SERVER['HTTP_USER_AGENT']);

$agentValid = (strpos($agent,”googlebot”) !== false);

/* Mozecie skonstruowac ta funkcje, rowniez w ten sposob, ze przepuszcza googlebota i dowolna przegladarke. Przyklad

$agentValid = (strpos($agent,”gecko”) !== false)
|| (strpos($agent,”netscape”) !== false)
|| (strpos($agent,”firefox”) !== false)
|| (strpos($agent,”msie”) !== false)
|| (strpos($agent,”googlebot”) !== false)
|| (strpos($agent,”opera”) !== false);
*/

if ($agentValid) {

echo ‘Sajt z normalna trescia’;

}
else {
if ( !isset($_COOKIE[$__cookie_name]) )
{
setcookie($__cookie_name, 1, time() + 1200*3600);
$link = “http://” . $_SERVER["SERVER_NAME"] . $_SERVER["REQUEST_URI"]; // Domena z ktorej leci ruch.
header(”Location: http://plachata.pl/?link=” . urlencode($link)); // Plachta na ktorej lezy AdSense z dobrze platnymi frazami.
// Paramter $link mozecie sobie wykorzystac w taki spobo, ze na plachcie wyswietla sie reklama i np. po 10 sekundach user jesli nie kliknie w reklame automatycznie wraca, tam skad przyszedl.
}
else
{

echo ‘Sajt z normalna trescia’;

}

}

?>

Udanej zabawy ;)

(ocena 0, 4 głosów)
Loading ... Loading ...

Reaktywacja

23 Czerwiec 2009

ceb112d682

Witajcie drodzy czytelnicy, po dłuższej przerwie. Dłuższej, bo już prawie rocznej. Tytułem wstępu chciałbym Was przeprosić za moją niewyjaśnioną nieobecność i w tym “kambakowym” poście opowiedzieć trochę o tym co się działo.

To, że mnie nie było, głównie spowodowane było problemami ze sfery prywatnej. W tym czasie zakończyłem swój bardzo poważny związek, którego zakańczać nie miałem najmniejszych intencji, no i spadłem dość boleśnie na ziemie. Później w ramach rebounce miałem inną krótszą przygodę no i obecnie jestem singlem. W marę poukładałem sobie wszelkie te sprawy więc wracam do pisania :)

story

Miałem swoje gorsze chwile, ale ciągle bacznie przyglądałem się Polskiej “blogosferze”. Starsi czytelnicy powinni wiedzieć, dlaczego cudzysłów. Otóż zawsze byłem negatywnie nastawiony do ludzi, którzy najgłośniej krzyczą, a nasza krajowa blogosfera wzbudzała we mnie cyniczny śmiech. Nie wiem, dlaczego jest w niej tyle osób, które uważają się za Alfę i Omegę.

Mamy kilkanaście wartościowych blogów skierowanych na swoje specjalności. Przykładowo w moim mniemaniu kilka dobrych blogów to:

Nie lubię za to, tego co się stało z blogiem Grześka. Pamiętam kiedy zaczynał swój blog. Wpisy były bardzo dobre, uwagi słuszne, a treść również świetna. Można było się wielu rzeczy dowiedzieć i nauczyć. Traktowałem to jego blog, jako jedno z podstawowych źródeł informacji. Teraz… jakoś wszystko się skomercjalizowało, a wpisy są jedynie informacją. Mało jest dawnego punktu widzenia Grześka. Ostatnie bardzo dobre posty jakie mi sieę spodobały należały do Konrada ( #1 #2 ) - polecam.

Oczywiście kiepski materiał i styl prezentuje cała sieć bogów BLOMEDIA. Jednak to zupełnie inna para kaloszy.

Chłopaki się teraz dobrali, bo przecież powstało kółko wzajemnej adoracji - Artur, Maciek i Grzesiek. Te same posty na tych blogach. To też irytuje, no ale tutaj już się nie wcinam.

Ale zaraz, zaraz, przecież Grzesiek zbratał się za coś z Rafałem Agnieszczakiem… kombinują razem coś… StartupSchool.pl. I to akurat im się chwali, a szczególnie Rafałowi.

Oczywiście kompletnie nie wart uwagi jest kominek, zwykły pieniacz i dość prosty człowiek. No, ale wiadomo zrobił się wokół niego szum.

Nie zrozumcie mnie źle, nie jestem ekspertem. Po części jakiś ułamek tej naszej blogosfery jest tworzony przeze mnie, ale ja staram się skupiać, na tym na czym się znam. Czasem tylko puszczają mi nerwy i muszę coś skrytykować. Inaczej niebyłym sobą :)

No właśnie StartupSchool.pl…

W wielu kwestiach zaliczam Rafała do osób, które gdzieś straciły wizję, bądź jej nigdy nie miały. Wizję przyszłości :) Mimo wszystko projektem StartupSchool Rafał pokazał, że ma klasę. To świetny projekt i wielka szansa dla ludzi, którzy chcieliby się nauczyć podstaw i zrobić coś fajnego, dla ludzi z pomysłem. Nie zwracajcie uwagi na te śmieszne propozycje startupów w sondzie jaką zapostował Grześ, na antyweb.pl. 99% z nich jest beznadziejna. Nie wiem czy jest jeszcze możliwość, czy już jej nie ma, ale jeśli macie nowatorskie dobre pomysły pisałbym na Waszym miejscu do Rafała i starał się o przydział w SS. Dziwicie się, że nie ma sceptycyzmu ? Jest. Taki projekt na Polskę jest za wczesny, o czym świadczy porażka finansowo.pl. Rafał dobrze robi, że się w coś takiego angażuje, bo w końcu coś innego niż fotka.pl może mu wypalić ;) Problemem jest społeczeństwo, w którym łatwiej coś ściągnąć niż stworzyć nowe rozwiązania. Oczywiście są wyjątki.

Nie neguje tutaj nikogo, po prostu taką mamy kulturę. W przeciwieństwie do USA, gdzie opłaca się być indywidualistą.

Jeden z Polskich bardzo podziwianych przeze mnie projektów jest AdTaily.com. To naprawdę świetna sprawa, na zmonopolizowanym rynku reklamowym. Szczerze życzę im powodzenia.

No i masz znów zboczyłem z tematu. Miał być to jedynie nius powitalny, a już wszystkim wrzucam… Co u mnie ?

cd

Czytaj dalszą część tego wpisu »

(ocena 8, 19 głosów)
Loading ... Loading ...

Atlas-WiFi

25 Wrzesień 2008

Jakiś czas temu postanowiłem zainwestować trochę czasu, pieniędzy oraz moich umiejętności w Atlas-WiFi.

Serwis oferuje możliwość szybkiego odszukania oraz dodawania miejsc z darmowym dostępem do internetu WiFi.

Zamierzamy mocno rozbudować funkcjonalność serwisu.
Wszystko jest już rozpisane i przemyślane ;)

Oczywiście serwis tworzymy razem z moim kolegą Piotrkiem Cichoszem. On wymyślił oraz zrealizował pierwszą odsłonę tego projektu, a teraz dołączam się ja :)

Dla ciekawskich podgląd propozycja nowego wyglądu:

(ocena -1, 7 głosów)
Loading ... Loading ...

Subskrybuj ten blog
© itlog.pl 2008. Wszelkie prawa zastrzeżone. Design by iLop.